Wydaje mi się, że nie znam drugiej tak zawziętej chłopcy i dziewczęta jak ja. Kiedy już się za coś wezmę potrafię robić to tak długo, aż kompletnie nie skończę. Wszyscy kilkukrotnie przekonywali się o moim zaangażowaniu i samozaparciu. Kiedy podejmowałam się zrobienia czegoś, wszystko musiało być perfekcyjnie dopięte na ostatni guzik, ponieważ ja przenigdy nie przyjmowałam ani nie podpisywałam się pod żadnym bublem. Rzadko spotyka się tak zawzięte chłopcy i dziewczęta. Kiedy ja stawiam sobie jakąś poprzeczkę, jakiś cel, choćbym miała paść ze zmęczenia bądź przetrenowania zrobię to. Skoro taki sobie wyznaczyłam cel i podczas wyznaczania go wydawał mi się on realny, nie posiada żadnego powodu na niebie i ziemi, które by mnie odciągnęły od jego realizacji. Dla przykładu rok temu praktycznie w ogólności nie miałam kondycji. Bezpośrednio zdychałam i umierałam po przebiegnięciu zaledwie dwóch kilometrów. Natomiast zawzięłam się w sobie i postawiłam sobie poprzeczkę, że po miesiącu powszechnego biegania będę w stanie bez problemu przebiec dystans mniej więcej piętnastu kilometrów z prędkością dziesięciu kilometrów na godzinę. Wydaje Ludzie się, ze nie dałam rady? Z całkowitą czyli stu procentową pewnością, że to mi się udało a przy tym zrzuciłam wówczas parę brzydkich i zbędnych kilogramów. Dzisiaj mogę śmiało powiedzieć, że jestem z siebie dumna kilkukrotnie, ponieważ patrząc na ludzi, którzy poddają się praktycznie na start woli mi się z nich śmiać, że nie potrafią w sobie odnaleźć właściwie sporo siły, bo podołać swoim celom. Dzięki Bogu ja jestem zupełnie inna. Mój charakter i moja charyzma nie pozwalają mi się poddać, ponieważ to oznaczałoby, że przegrałam walkę sama ze sobą, a to było by ujmą na moim honorze, to splamiło aby moje dobre imię. silosy. Dzięki mojemu zaangażowaniu zmieniłam także parę innych stonowanych serc.